Europa szybko, gwałtownie pogrąża się w ciemności.
Europa, zwłaszcza Unia Europejska (UE), jest konstruktem Waszyngtonu. Jednak UE nigdy nie była pomysłem europejskim. To inna historia. Ale to fakt.
Wybory prezydenckie odbyły się w Rumunii 24 listopada 2024 r. Druga tura miała się odbyć 8 grudnia 2024 r., gdyż żaden z kandydatów nie uzyskał większości bezwzględnej. Główny kandydat Calin Georgescu odniósł niespodziewane zwycięstwo w pierwszej turze, zdobywając prawie 23%, w porównaniu do kandydatki lewicy Eleny Lasconi, która uzyskała około 19,2%, podczas gdy obecny premier socjaldemokratów Marcel Ciolacu otrzymał 19,15%.
Druga tura wyborów została wyznaczona na niedzielę, 8 grudnia. Tak się jednak nie stało, ponieważ rumuński Trybunał Konstytucyjny unieważnił wybory 24 listopada 2024 r. Nie podano żadnego konkretnego powodu, jedynie to, że wybory nie odbyły się w pełnej zgodności z normami rumuńskiej legalności i przytoczono zwyczajowe „podejrzenie rosyjskiej ingerencji”.
Bardzo popularny wśród społeczeństwa pan Georgescu prawdopodobnie wygrałby w drugiej turze. Jest przeciwny obecnemu pronatowskiemu stanowisku Rumunii i marnowaniu większej ilości pieniędzy na Ukrainę, na większą liczbę ofiar śmiertelnych w niekończącej się wojnie – rumuńskich pieniędzy z podatków, które Rumunia mogłaby znacznie lepiej wykorzystać do celów wewnętrznych. Stanowisko Calina Georgescu było również prorosyjskie i przeciwne sankcjom wobec Rosji.
To oczywiście wywołało niezadowolenie Brukseli, zwłaszcza WEF i niewybranej Madame Von der Leyen, mianowanej przez Waszyngton. Komisja Europejska najprawdopodobniej wymusiła na rumuńskim Trybunale Konstytucyjnym unieważnienie pierwszych wyborów i nakazanie powtórzenia całego cyklu wyborczego w późniejszym terminie. Oznacza to, że jest wystarczająco dużo czasu, aby przygotować manipulację wyborczą (oszustwo), aby zwyciężył kandydat prozachodni i pronatowski.
Może to przynieść odwrotny skutek, ponieważ decyzja Trybunału Konstytucyjnego jest policzkiem dla większości Rumunów, w tym tych, którzy nie głosowali na Georgescu. Mogliby na niego głosować w nadchodzących wyborach.
W piątek 7 grudnia Realitatea TV cytuje wypowiedź Georgescu:
„Skorumpowany system w Rumunii pokazał swoje prawdziwe oblicze, zawierając pakt z diabłem”.
Dodał, że obecny rząd rumuński boi się utraty władzy i konfrontacji z niewyjaśnionymi rewelacjami. Można się jednak tylko domyślać, w jakim kierunku mogły pójść takie rewelacje.
Oczywiście przeciwstawiono temu świetnie przygotowane kłamstwa zachodnich mediów, takie jak: Np.:
„Odtajnione informacje otrzymane od rumuńskich służb wywiadowczych wskazują, że nagły awans Georgescu w pierwszej turze wyborów nie był efektem naturalnym”.
Był to wyraźny zamach stanu, najprawdopodobniej dokonany przez organizację, do której należy Rumunia – UE.
uncutnews.ch/rumaenien-staatsstreich-von-der-eu-angezettelt
…
Uzupełnienie od BrzozaInfo:
zamachy stanu dokonują służby specjalne.
Pytanie tylko brzmi: na czyje zlecenie działają?






Leave a Reply